Wybór przetworników

porada lutnicza 48hJanusz: Witam, posiadam gitarę Ibanez RG 321 MH. Samo wiosło jest na moje oko całkiem przyzwoicie wykonane. Planuję w bliżej nieokreślonej przyszłości zmienić pickupy, bo stockowe INF3 i INF4 po blisko 4 latach użytkowania zmieniły się z przyjemnych i zadowalających (ochy i achy bo w końcu pierwsza gitara, a nie no-name’owa sklejka) na dosyć irytujące. Najbardziej zainteresowały mnie Seymour Duncan SH4 i SH2. Obiły mi się też o uszy nasz rodzimy Merlin Hellfire ale chyba za ciężki dla mnie. Nie wiem za bardzo co będzie pasować do mahoniowego korpusu.

Ogólnie nie jestem za bardzo w temacie wpływu rodzaju drewna na brzmienie i dobierania przetworników. Jedno co wiem to to, że mahoń jest ciepły. Jak najlepiej dobrać odpowiednie przystawki? Interesuje mnie uniwersalne brzmienie szeroko pojęty rock i metal bez najcięższych rzeźni, ale też jazz i blues. Mam również ochotę trochę poeksperymentować dlatego chciałbym również zmodyfikować elektronikę. Rozłączane cewki, odwrócona faza, równolegle, szeregowo.

Może to za dużo naraz i trochę mało miejsca (2 potencjometry, jeden przełącznik 5-pozycyjny i ciasno pod pokrywką) ale można powiedzieć, że jestem uparty. Nawet jeśli pomiędzy niektórymi ustawieniami nie będzie zbyt wielkiej różnicy. W elektronice nie orientuję się wybitnie ale podstawy znam.

Czy możliwe są takie modyfikacje bez dodatkowego frezowania na ewentualne switche czy inne push-pulle? Obecne ustawienia przełącznika: http://www.ibanez.co.jp/products/images/eg2013/pickup/3.png na jednym push-pullu mogłoby być tak: http://img571.imageshack.us/img571/1257/79836984.png trochę inspiruje mnie też układ Briana Maya: http://www.brianmay.cba.pl/images/sprzet/przelaczniki.jpg ale tam sytuacja była prostsza.

Im bardziej o tym wszystkim myślę tym bardziej widzę jakie to skomplikowane (dla mnie) jednak bardzo chciałbym mieć taką szeroką paletę możliwości. Dla doświadczonego może nie tak skomplikowane pod względem połączenia ale może pod względem upchania tego w desce :) Czy ma to w ogóle sens? Jeszcze ostatnia rzecz czy ewentualne takie zmiany (czy jakiekolwiek inne może mniej wymagające) to robić najpierw na starych pickupach czy od razu przy zmianie na nowe?

Jaroslaw OlejniczakWitam, z gitarami to podobnie jak z kobietami: brunetka, blondynka? Z elektroniką – tak samo. Jednemu podoba się to – drugiemu tamto. Ciężko jest zasugerować komuś, bo temat jest naprawdę obszerny. Ale wracając do pytania to przetworniki Seymour Duncan SH4 i SH2 są bardzo dobre i sprawdzają się w różnego typu gitarach – od Les Paula , SG, PRS jak również w Ibanezie czy Strato. Spotykam się również często z tym, że gitarzyści chętnie decydują się na rodowitego MERLINA. twierdząc „cudze chwalicie, swego nie znacie?” A cena przy zakupie nowego egzemplarza – połowę tańsza. Myślę sobie tak. Skoro twój „wachlarz brzmieniowy” jest tak szeroki to masz dwa wyjścia: jedno, to eksperymentować i szukać „swojego” brzmienia poprzez wstawianie różnych przetworników (z rozdzielanymi cewkami bądź nie) lub zainwestować w drugi instrument z zupełnie innymi rozwiązaniami elektronicznymi? Nie można mieć wszystkiego na raz. Również bardzo ważnym elementem wspomagającym brzmienie jest odpowiedni typ wzmacniacza.

Podporą gitary Briana Maya jest układ 3 singli, które jak sobie wymyślił konstruktor połączył szeregowo. Do tego kilka efektów i „spiętych” wzmacniaczy VOX.

Każdą gitarę można przerobić i z każdą eksperymentować. Żeby znaleźć coś swojego najlepiej osobiście to sprawdzić, a potem zdecydować. Wspomniany Brian May z Queen też rozwiązania nie maił od zaraz? Ale metodą prób i błędów znalazł i do dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych brzmieniowo gitarzystów na Świecie…

Pozdrawiam,
„Artimus”

Comments are closed.