porada lutnicza 48hRafał: Witam! Otóż ostatnio kupiłem sobie piec i zacząłem swoją przygodę z gitarką. Dean Vendetta 1.0 oto mój instrument. Gram sobie gram i myślę, że dokręcę sobie gniazdko w gitarze bo jakoś lata. Otwieram patrze kabelek się trochę postrzępił i nie jest cały przylutowany do blaszki. No to przylutowałem, poczekałem aż wystygnie, podpinam gitarę i…. brzęczy jak dotykam strun, przetworników, kluczy… Lecz gdy z kumplami na nowo lutowaliśmy, kumpel zaczął się bawić pokrętłem (tym drugim chyba tone) podłączam dalej to samo, nastawiłem pokrętło do zera (to od tona chyba) i … nie słychać pykania jak dotykam struny, klucze, przetworniki. Czy ktoś może pomóc? Ile kosztuje taka robota u lutnika? Proszę o pomoc !!! P.S. Aczkolwiek sprawdzając teraz jak dotykam kluczy na wyłączonym tonie to ledwo słyszę „pykanie”.

Jaroslaw OlejniczakNależy dokładnie polutować kable z gniazdem, by nie pomylić masy z sygnałem. Poza tym należy sprawdzić „uziemienie” mostka gitary i przejrzeć dokładnie układ potencjometrów oraz ich połączeń. Nie musi tego robić akurat lutnik, pomóc może także sprawny elektronik,

Pozdrawiam,
„Artimus”