Karol: Mam dylemat dotyczący strun. Czy Pana zdaniem uzasadnione jest założenie metalowych strun do gitary klasycznej? Czy jest to dobry pomysł? Z góry dziękuję za informacje.

Zdecydowanie odradzam. Gitara klasyczna jest konstrukcyjnie przystosowana do strun nylonowych. Zwróćmy uwagę na takie elementy budowy gitary jak: podstrunnica, zaczepy na struny przy moście, progi, szyjka i klucze.

Podstrunnica w gitarach klasycznych , przystosowana jest do miękkich, nylonowych strun. W kontakcie z metalem mogłaby znacznie szybciej ulec zużyciu.

Podobnie sprawa wygląda w przypadku progów. Są one zrobione ze zbyt miękkiego materiału, najczęściej z mosiądzu, co powodowałoby szybkie ich wyżłobienie w kontakcie z metalowymi strunami.

Plastikowe walce na kluczach, na które nawijana jest struna też są zbyt miękkie i zniekształcą się szczególnie przy strunach wiolinowych. W gitarach klasycznych spotykamy niemal wyłącznie główki z drążonymi otworami, z kluczami zamocowanymi pod kątem prostym do płaszczyzny główki. W gitarach akustycznych z metalowymi strunami główki są prawie zawsze „pełne”, a klucze mocowane są w tej samej płaszczyźnie co główka.

W gitarach klasycznych szyjka jest zazwyczaj wykonana z jednego, dwóch lub trzech kawałków drewna bez pręta napinającego. Nie wystarczy to, by konstrukcja wytrzymała siłę naciągu metalowych strun (pamiętajmy, że nawet niewielkie wygięcie gryfu negatywnie wpływa na komfort gry).

Przede wszystkim zauważmy, że komplet strun metalowych ma o wiele większy naciąg niż struny nylonowe. Gitara klasyczna będzie więc poddawana większym naprężeniom co może zaowocować zniekształceniem gryfu, odklejeniem mostu lub zniekształceniom pudła rezonansowego instrumentu.