Rafał: Mam problem z obniżeniem akcji strun w moim basie do takiego stopnia, który by mi odpowiadał. Kiedy obniżę je do idealnej odległości, to niestety efekt jest taki, że nie mogę grać powyżej XII progu, ponieważ struny haczą o podstrunnicę. Jak powinien być ustawiony gryf i czy bawiąc się prostownikiem, mogę uszkodzić sobie instrument?

Aby cieszyć się niską akcją strun, należy mieć poprawnie ustawioną krzywiznę gryfu, wysokość strun na siodełku i oczywiście instrument musi mieć zawodowo nabite progi. Zawodowo tzn. równo. Nie bez znaczenia jest też podstrunnica. Nawet prawidłowo nabite progi na krzywą podstrunnicę nie zagwarantują odpowiedniej wygody gry.

1. Ustaw prosto gryf prętem napinającym.
2. Opuść struny na moście na pożądaną wysokość.
3. Sprawdź wysokość strun na siodełku. Porównaj je z wysokością struny na drugim progu naciskając ją na pierwszym. Jeżeli różnica jest przynajmniej dwukrotna to czeka Cię obniżanie strun na siodełku
4. Jeżeli struny na siodełku są odpowiednio zawieszone, sprawdzaj po kolei dźwięki na progach. Jeżeli brzęczenie pojawia się na wszystkich strunach i na wszystkich progach powyżej XII, to jest duże prawdopodobieństwo, że wadliwa jest podstrunnica i „podbija” lekko w górę.

Jeżeli problem dotyczy podstrunnicy, to przy niewielkich nierównościach można skompensować to, szlifując progi. Jeżeli wada jest duża, czeka Cię zrywanie progów, szlifowanie podstrunnicy i nabijanie nowych. Taką pracę można wycenić na około 300-500 złotych w zależności, w jakim mieście znajduje się zakład, któremu zlecisz tę pracę. Bawiąc się „prostownikiem” gryfu, można uszkodzić instrument i zgotować sobie problem, który opisuje Tomasz – właściciel basu h&s sequoia 6.