Mieczysław: Podczas comiesięcznej konserwacji gitary stała się okropna rzecz – pękł mi pręt napinający gryf mniej więcej w połowie jego długości. Nie mogę się do niego dostać, nie mogę go wypchnąć… w ogóle się nie chce ruszyć. Jak go wyjąć, nie odklejając nic w gryfie? Proszę o pomoc, dziękuję i pozdrawiam.

Przeczytałem Twoje pytanie, otarłem łzy z oczu i już odpowiadam.

Przede wszystkim chciałbym wiedzieć, jak wygląda konserwacja gitary, przy której pęka pręt w gryfie. Moje dotychczasowe doświadczenie odnośnie konserwacji instrumentu podpowiada mi, że powinieneś ograniczyć się do: oczyszczenia podstrunnicy, jeżeli jest wolna od lakieru (palisander, heban, padouk), to zabezpieczamy ją olejem lnianym, usunąć z lakieru na korpusie i gryfie zabrudzenia i tłuste plamy, ewentualnie pozbyć się użytkowych rys, polerując je odpowiednimi środkami (pastami polerskimi).

Jeżeli podczas tych czynności pękł Ci pręt napinający gryf, to albo był on wadliwy (co nie jest teraz rzadkością) albo konserwacja w Twoim wydaniu wygląda nieco ostrzej i bez żadnych kompromisów. Przypuszczam, że do konserwacji podstrunnicy ściągnąłeś struny i zmieniłeś w ten sposób naprężenie gryfu, co mogło przyczynić się do powstania wady.

Jeżeli pręt pęka w połowie długości, to nie ma innej możliwości wymiany jak odklejanie podstrunnicy lub frezowanie odpowiedniego rowka z tyłu gryfu. Zapoznaj się z pytaniem Tomka. Niestety, nie wykonasz tej naprawy samodzielnie, bez odpowiednich narzędzi. Musisz oddać instrument dla fachowca.

Do zerwania pręta napinającego gryf dochodzi, kiedy nakrętka blokuje się na gwincie. Może do tego dojść po upływie czasu, kiedy gwint rdzewieje. Takie spoiwo (rdza) może być na tyle mocne, że podczas przyłożenia zbyt dużej siły podczas regulacji pęknie pręt, a nakrętka nie odpuści. Aby uniknąć problemu, należy na gwint pręta nanieść odpowiedni smar znoszący duże obciążenia, który zapobiegnie rdzewieniu tych dwóch materiałów.