Kacper: Ostatnio regulowałem gryf i ku mojemu zaskoczeniu wygiął się w inną stronę niż chciałem. Teraz wszystko na gryfie brzęczy i nie mogę grać. W czym tkwi problem? W poprzedniej mojej gitarze regulowałem tak samo i było dobrze.

Szkoda, że nie podałeś firmy i modelu gitary której dotyczy problem. Regulacja gryfu jest prostą czynnością i dla wprawnego gitarzysty znającego zasadę działania pręta napinającego nie zajmuje to dłużej niż kilka sekund ALE! Warunek jest taki, że przy tej „prostej czynności” wszystko wykonujemy prawidłowo. Wystarczy, że zapomnisz, w którą stronę kręcić, aby pręt napiąć, lub poprzestawiamy te informacje w głowie, aby w prostą czynność wkradł się zamęt. Niektóre instrumenty mają nakrętkę napinającą od strony główki inne jak np. niektóre akustyki lub gitary Music Man, od strony korpusu. Znam przypadki, kiedy gitarzysta przez większość swojej kariery regulował pręt od strony główki i szło mu to wyśmienicie natomiast gubił się, kiedy nakrętka znajdowała się od strony korpusu. Nie wiem jak może być w Twoim przypadku, ponieważ nie podajesz żadnych konkretnych danych. Jeżeli Twój problem dotyczy akustyka to sprawdź, czy pręt w gryfie jest jedno czy dwustronny. W gitarach akustycznych producenci często podają w miejscu nakrętki pręta informację „dual action”. Oznacza to, że pręt jest dwustronny. Jeżeli Twój instrument taki posiada, to nie powinieneś mieć problemów z doprowadzeniami go do poprawnej krzywizny. Jeżeli pręt jest jednostronny, wówczas siła naprężenia (przeciwwaga dla strun) działa tylko w jedną stronę. Przy poprawnie wykonanych gryfach regulacja taka nie stanowi problemu. Jeżeli regulowałeś gryf i naciągnąłeś go zbyt mocno, wówczas nieprawidłowa krzywizna gryfu spowoduje brzęczenie na pierwszych 5-7 progach. Przy poprawnie działającym pręcie wystarczy poluzować nakrętkę o 0,5 lub jeden obrót (w zależności od potrzeby). Warunkiem w niektórych gryfach jest pełen naciąg strun. Oznacza to, że gryf pozbawiony siły naprężenia ze strony strun, po zluzowaniu nakrętki nie musi się wyprostować. Nie jest to wadą, bo o niej mówimy wtedy, kiedy przy prawidłowych naprężeniach gryf nie poddaje się korekcie. Jeżeli nawet po odkręceniu nakrętki gryf pozostaje wygięty w stronę kluczy, możemy przypuszczać, że pręt się zblokował. Zjawisko takie jest dość powszechne w tańszych instrumentach. Jeżeli gryf nie poddaje się korekcie w drugą stronę, możemy przypuszczać, że pręt został zerwany.

Reasumując. Jeżeli Twój pręt działa poprawnie, to za nieprawidłowe ustawienie instrumentu pełną odpowiedzialność ponosisz Ty sam. Regulując gryf gitary, nie możesz kierować się niesprawdzonymi „patentami”. Zasady regulacji gitary zostały już dawno określone i należy się ich trzymać. Owszem, pewne indywidualne odstępstwa są dopuszczalne, ale nie są to odstępstwa uniemożliwiające grę. Skoro po Twojej regulacji struny leżą na podstrunnicy to logiczną konsekwencją jest zakręcić nakrętką pręta napinającego gryf w drugą stronę. Obserwuj, co się będzie działo i pamiętaj, że NIGDY nie reguluje się gryfu w celu obniżenia lub opuszczenia akcji strun.