Krzysiek: Mam pytanie dotyczące gryfu. Od dłuższego czasu posiadam korpus z gryfem (basowy menzura 30,5″), który od niedawna planuję wyremontować. Z góry zakładam, że planuje fretlessa. Zakładając po raz pierwszy struny na wtedy jeszcze nietknięty bas, nie dało się nie zauważyć, że gryf jest mocno wykrzywiony. Planowałem go wyprostować i tu zaczęły się problemy. Główka od pręta napinającego (przy korpusie) została zalana jakaś żywicą. Po starannym usunięciu tej przeszkody zauważyłem, że główka jest całkowicie wyrobiona. Jedyna rzecz, jaka mi pozostała, to wymiana gryfu. Gryf ten został nie tylko przykręcony do korpusu, ale również przyklejony. Jak odkleić ten gryf, aby nie uszkodzić korpusu?

Mam jeszcze drugie pytanie dotyczące samego gryfu. Nie chcę zamawiać gryfu u lutnika ani kupować go w jakimś sklepie, więc pomyślałem, żeby samemu go wykonać. Nie wiem tylko, jak duża musi być wnęka na pręt napinający i jak domyślnie ustawić pręt przed przyklejeniem podstrunnicy. Od razu piszę, że chcę samemu wykonać cały bas. Nie chcę wkładać w to za wielu pieniędzy, dlatego wszystko planuję wykonać sam (nie tylko gryf, ale i przetwornik, malowanie itp.).

Nie przekreślaj całego gryfu tylko przez problem z nakrętką pręta. Takie rzeczy można naprawić. Przede wszystkim musisz wiedzieć, czy Twój gryf ma pręt jednostronny czy dwustronny. Przy prętach jednostronnych w 99% przypadków uszkodzoną nakrętkę można wymienić na nową. Odkręcając ją jak zwykłą śrubę, przeciwnie do wskazówek ruchu zegara, do momentu, kiedy całkowicie straci kontakt z gwintem. W Twoim przypadku może powstać realny problem z wyjęciem nakrętki. Jest ona od struny korpusu, a gryf jest wklejony (zupełnie nie wiem po co). To może znacznie utrudnić, jak i całkowicie wyeliminować taką naprawę. Jeżeli stwierdzisz, że po odkręceniu nakrętki (załóżmy, że uda się to zrobić) nie będzie fizycznej możliwości wyjęcia, to naturalną sprawą będzie odklejanie gryfu od korpusu.

Planując taką pracę, dobrze jest wiedzieć, jakim rodzajem kleju został on przyklejony. Jeżeli jest to klej na bazie cyjanopanu, to możesz podnieść skuteczność oddzielenia, podgrzewając punktowo miejsce klejenia np. opalarką elektryczną. Jest to skuteczna metoda – pod warunkiem, że jest wykonywana pod kontrolą. Łatwo bowiem przesadzić i spalić lakier na korpusie lub gryfie. Jeżeli klej jest niewiadomego pochodzenia, to bardzo dobre efekty daje też uzyskanie dużej amplitudy temperatury pomiędzy korpusem a gryfem. W praktyce wygląda to w ten sposób, że opalarką nagrzewasz miejsce łączenia gryfu z korpusem na tylnej części korpusu, a na gryf (w miejscu łączenia z korpusem) rozpylasz zamrażacz np. TAKI lub TAKI. Cały proces polega na zróżnicowaniu objętości miedzy elementami. Metoda ta, choć bardzo inwazyjna, często jest jedynym ratunkiem w przypadku oddzielenia gryfu od korpusu. Kiedy zróżnicujesz temperaturę, a klej straci swoje właściwości, wystarczy lekko stuknąć w tylną część gryfu np. gumowym młotkiem. Następstwem takiej ingerencji często jest konieczność wymiany lub korekty wysokości progów w miejscu zamrożenia. Są też przypadki, kiedy czynność tą trzeba powtarzać w kilkugodzinnych odstępach wiele razy. Wierzę jednak, że zachowasz najwyższą ostrożność i wszystko uda się za pierwszym podejściem.

Jeżeli uporasz się z odklejeniem gryfu, to będziesz miał rewelacyjny dostęp do nakrętki pręta. Jeżeli jej powierzchnia jest zniszczona na tyle, że żadnym kluczem nie ma szansy jej odkręcić, to z pomocą przychodzą specjalistyczne wykrętaki. Są to gwintowniki lewostronne, które wkręca się w środek nakrętki gwintem przeciwnym do gwintu nakrętki. Przed tą pracą warto użyć środka, który wspomaga odkręcanie zapieczonych śrub np. WD 40.

Jeżeli zdecydujesz się na wykonanie gryfu we własnym zakresie, to planując umieszczenie pręta, weź pod uwagę jego parametry (użyj pręta dwustronnego i właśnie taki Ci polecam). Używając pręta samonośnego (pręt samonośny to taki, który nie wymaga żadnego dodatkowego profilu w gryfie i może działać samodzielnie) [fot.], musisz frezować rowek dokładnie o jego szerokości i grubości. Pręt musi wchodzić ciasno, bez żadnych luzów. Miejsce, w którym powinien być osadzony, to środkowa oś gryfu. Domyślne ustawienie pręta to takie, w którym pręt nie jest wygięty w żadną stronę.