Adam: Przeglądałem niedawno oferty przetworników do gitary elektrycznej i natknąłem się na coś, co zwie się przetwornik piezo. Czy mógłby mi Pan powiedzieć, czy opłaca się montaż takiego w gitarze Fender Stratocaster Bullet? Bardzo zaciekawiło mnie charakterystyczne brzmienie gitary na tych przetwornikach. Czy jest to wynalazek godny uwagi? Pozdrawiam.

Wynalazek jak najbardziej godny uwagi! Przetwornik piezo, bo z reguły do jednej gitary montuje się jeden przetwornik piezo, używany jest przeważnie do nagłośnienia gitar akustycznych. Jeżeli do akustyka dodamy taki pickup, to wówczas funkcjonuje on jako elektroakustyk. W elektroakustykach piezo umieszczone jest pod siodełkiem na moście i dociśnięte strunami. Potrzeba takiego montażu wynika z nieco innej charakterystyki przenoszenia dźwięku niż przetwornika magnetycznego. Stosunkowo niedawno firmy wprowadziły do szerokiej oferty sprzedaży siodełka z piezo do gitar elektrycznych. Firma Graph-Tech w swoim asortymencie oferuje nagłośnienie w postaci piezo do większości elektryków. Wystarczy zmienić kostki w moście na kostki z takimi przetwornikami, lekko przerobić instrument (chodzi o wiercenie otworów na dodatkowe kable), dodać preamp i zasilanie. Można też zmienić cały most, który ma na swoim pokładzie piezo np. firma ABM.

W Twoim instrumencie polecam Ci, abyś zmienił same kostki. Pytanie: czy się opłaca? No cóż, jeżeli radziłeś sobie do tej pory bez piezo, to może nie jest to konieczne. Warto jednak sprawdzić, czy montaż układu nie otworzy przed Tobą nowych horyzontów i nie zainspiruje do rozszerzenia twórczości. Próba taka wiąże się z kosztami około 1000-1200 złotych. Jeżeli zakupisz zestaw firmy Graph- Tech np. Ghost Pickup Systems, będziesz mógł poszerzyć barwę swojej gitary nie tylko o piezo oraz wszelkie miksy piezo z przetwornikami magnetycznymi, ale też złącze MIDI, a to już nieograniczone możliwości kreowania brzmienia…