Magdalena: Może mój problem nie jest jakiś znaczący, ale tak mam jedno pytanie. Od pewnego czasu mam ochotę poeksperymentować z barwami moje gitary. Z zamiłowania jestem artystą malarzem i chciałabym przekazać swój obraz na jednej z gitar, ale wielu gitarzystów straszy mnie utratą brzmienia, że to jest bardzo skomplikowany proces, który łatwy jest jedynie dla lutnika i właśnie tam powinnam się udać.

A co Pan myśli na ten temat? Czy na własną rękę znaczy źle? I jeszcze takie zasadnicze pytanie: jakich materiałów użyć, czy wystarczą takie same jak np. przy odrestaurowaniu stołu (farba i lakier), czy to rzeczywiście jest bardziej skomplikowany proces, niż uważam?

Przyznam, że czytając Pani pytanie byłem przekonany, że mówi Pani o barwach brzmienia, a tu niespodzianka….

Lakierowanie instrumentu to żadna tajemnica. Wszystkie możliwości są opisane na YouTubie. Lakier nitro, wodny, poliuretan, poliester… Każdy producent dostarcza szczegółową instrukcję, jak nakładać lakier, ile czekać i w jakiej temperaturze. W obecnych czasach taka wiedza to nie rarytas. Tajemnica lakieru powstała, kiedy badano stare instrumenty klasyczne – skrzypce czy altówki. Rodziły się wówczas niesamowite teorie na temat chemicznych zdolności XVII-wiecznych mistrzów, którym nieobce były praktyki hydrolizy drzewa lub skład pierwiastkowy nitrocelulozy. W tej materii prym wiodą do dziś skrzypce Stradivariego owiane tajemnicą powstania i fizyczną jakością, której do dziś nikt nie potrafi podrobić.

Reasumując: lakier to ważna część (nie tylko ochronna) w instrumencie pojmowanym jako całość, lecz dziś nie stanowi tajemnicy.

Jest kilka argumentów, które musi wziąć Pani pod uwagę, planując taką pracę.

Argument wyrazu artystycznego – jeżeli instrument jest znacznej wartości, to dopóki nie zostanie Pani światowej klasy artystą, to Pani dzieło znacznie obniży wartość gitary. Wszelkie odchylenia od oryginału wpływają na spadek wartości instrumentu.

Argument techniczny 1. – aby polakierować instrument w wysokiej klasie, niezbędne są odpowiednie warunki. Z pewnością zna Pani zagadnienia odnośnie sterylności pyłków i wad, jakie mogą powstać, kiedy nie spełniamy odpowiednich wymogów zalecanych przez producenta.

Argument techniczny 2. – musi Pani sprawdzić, czy chemia, której Pani użyje, nie zareaguje z wykończeniem oryginalnym instrumentu.

Argument techniczny 3. – aby lakier wyglądał naprawdę zawodowo, należy go obrobić. Polecam Pani, aby warstwę ochronną zleciła Pani firmie, która będzie w stanie wypolerować powierzchnię bez uszkodzenia Pani dzieła.

Argument techniczny 4. – warstwa farby i lakieru powinna być maksymalnie najcieńsza.

Wybór chemii jest szeroki. Firmy Ica i Rovea oferują lakiery typowe dla instrumentów. Wieloskładnikowe, jednoskładnikowe, a każde z nich wymagają innego podejścia i innych warunków. Chcę przez to powiedzieć, że ostatnim ważnym czynnikiem sukcesu jest doświadczenie.

Czekamy na zdjęcia gotowego instrumentu.