Wielki Szu: Chciałbym się zapytać, w jaki sposób można zoptymalizować ustawienie gitary, by wygodnie grać slide’em?

Do gry slide’em gitarę należy ustawić nieco inaczej niż przy grze normalnej. Różnica będzie przede wszystkim w ustawieniu gryfu.

Ważnym pytaniem jest też, czy będziemy grali tylko slide’em czy techniką mieszaną (solo plus akordy).

Dlaczego na normalnie ustawionej gitarze trudno się gra slide’em? Każdy, kto próbował jeździć rurką szklaną lub metalową po strunach, zauważył, że sidle bardzo łatwo obija się o progi i trzeba go naprawdę mocno kontrolować, aby dźwięk brzmiał czystym glisem. Sytuację można poprawić, podnosząc struny. Niestety, złudne jest podnoszenie strun tylko na moście. Jeżeli to zrobimy, dojdzie do sytuacji, kiedy za piątym progiem wszystko będzie brzmiało dobrze, a przed piątym nadal będziemy obijali się o progi. Jedynym ratunkiem jest popuszczenie pręta napinającego, uzyskując relief gryfu. Zwiększy to nam odległość strun od podstrunnicy bez zmiany wysokości na moście i co najważniejsze, podniesie akcję już od pierwszego progu.

Jak mocny powinien być relief gryfu? Nie ma tu jednoznacznej odpowiedzi. Jeżeli gramy tylko slide’em, wygięcie może być znaczne. Jeżeli technika mieszaną, to należy znaleźć indywidualne ustawienie – kompromis pomiędzy wygodą gry slide’em a twardą gitarą w akordach i solo. Dodatkowym zabiegiem wspomagającym wygodę gry mieszanej jest założenie grubych strun – komplet od 11, a nawet 12. Naprężenie grubszych strun pozwala na grę slide’em przy niższej akcji strun bez obijania o progi, niestety znacznie utrudnia podciąganie (bending).