porada lutnicza 48hMarta: Witam, mam parę rys na gitarze i chcę się poradzić jaki sposób najlepszy na usunięcie rys. Chciałabym się również dowiedzieć jak dobierać struny i jakie marki Pan poleca. I ostatnie pytanie, chciałabym się dowiedzieć jakie są wady i zalety mojej gitary. Mam gitarę klasyczno-akustyczna Durango MG-916.

Jaroslaw OlejniczakWitam, na tych kilka pytań w jednym zdaniu musiałbym pisać w nieskończoność. Nie widząc gitary nie jestem w stanie określić stanu rys w twoim instrumencie? Dla jednych powierzchowne ryski to problem, dla drugich głębokie rysy nie stanowią udręki. Na naszym rynku istnieją różnego rodzaju pasty polerskie (różnej granulacji), specyfiki do gitar i lakieru. Wystarczy trochę zainteresowania, poczytania i tyle. Frapują mnie trochę twoje pytania bo wynika z nich, że zbytnio nie zagłębiasz się w temat oczekując ode mnie gotowych rozwiązań. Nie chcę strugać mądrali i znawcy na wszystkim bo każdy lubi co innego. Jest masa strun różnych firm w sklepach muzycznych, różniące się producentem, jakością i ceną, podobnie z gitarami. Nie mogę oceniać ich zalet i mankamentów bo nie na tym moja rola. Jeśli napiszę i polecę dane struny bądź wypowiem się o walorach danej gitary mogę wywołać podzielność zdań czytelników i ich niezadowolenie. Pisałem już o tym w artykułach na łamach „Top Guitar” i nie chcę się powtarzać. Jedni lubią blondynki, drudzy brunetki, a kolejni jeszcze coś innego… Wybór to coś od czego się nie ustrzegniemy  Życie polega na poznawaniu, eksperymentowaniu, zmianom, podejmowaniu decyzji oraz ryzyka. Każde nowe wydarzenie uczy nas czegoś nowego, pozwala nam się rozwijać, doświadcza nas, pozwala wyciągać wnioski, otwiera stronę gustów i guścików. Nikt nikomu nie poda gotowej recepty na daną sprawę ponieważ każdy z nas to indywidualny umysł. Podobnie jest gitarami, strunami itd. Dlaczego np. Jimi Page nie grał na Stratocasterze, David Gilmour na banjo, Gary Moore na gitarze Greatch, Steave Vai na Gibsonie, Angus Young na Telecasterze..? Każdy z nich czerpał inne inspiracje i gustował w innej ,bądź podobnej formie muzycznej oraz stylu gry. Każdy z nich też dokonywał wyborów i eksperymentował z własnym brzmieniem, doborze odpowiedniej gitary, strun, stroju, itp. Jeśli pytali by o to innych ludzi co im radzą to Rock’n’roll z pewnością brzmiał by dziś zupełnie inaczej.
Pozdrawiam,
„Artimus”