Karolina: Od wielu lat marzyłam o nauce gry na gitarze i teraz w końcu postanowiłam zrealizować to marzenie. Mam jednak poważny dylemat w kwestii wyboru odpowiedniego i w miarę przyzwoitego modelu akustyka. Niestety, mam dość ograniczone fundusze, bo na zakup gitary mogę przeznaczyć jedynie 500 zł.

Wiem, że za tę kwotę nie kupię dobrej markowej gitary, ale chciałabym kupić instrument w miarę solidny, nie raniący uszu moich i odbiorców. Dopiero zaczynam swoją przygodę z gitarą, więc trudno mi określić, jakie inne parametry winna ona posiadać. Mieszkam w Słupsku i w moim mieście jest, niestety, tylko jeden sklep muzyczny, którego asortyment pozostawia wiele do życzenia. Kilka gitar na krzyż i bardzo nieprzystępny sprzedawca. Gdyby nie moja determinacja i zamiłowanie do muzyki, facet skutecznie odwiódłby mnie od zakupu gitary i jakiegokolwiek innego instrumentu. Jako laik w temacie liczyłam na fachową pomoc i wsparcie, tymczasem uzyskałam dezaprobatę i lekceważący stosunek. Sprzedawca był arogancki i na każdym kroku wytykał mi moją ignorancję w temacie. Nawet nie chciało mu się ściągać wszystkich gitar z tego przedziału cenowego, nie wspominając już o tym, ze nie chciał ich ogrywać (złapanie jednego akordu i wykonanie jednego uderzenia w struny trudno nazwać ograniem)… Potraktował mnie jak intruza, który sam nie wie, czego chce, i bierze się za coś, czego nie ogarnia. Ech… brak słów po prostu. Nie wrócę do tego sklepu z całą pewnością, a to zmusza mnie do poszukiwania innych rozwiązań…

Jeżeli miałabym pojechać po instrument do Trójmiasta, to musiałabym wiedzieć, czego szukać i na co zwracać uwagę przy zakupie. Mam nadzieję, że nie trafię znów na sfrustrowanego sprzedawcę, ale tym razem wolałabym mieć choć minimum wiedzy w temacie.

Samodzielnie mogę ocenić gitary jedynie pod kątem ich wizualnej estetyki. Marzy mi się czarne pudło, ale zdaję sobie sprawę, że istotniejsza jest strona techniczna instrumentu. Co mi po pięknym bublu, którego nie można nastroić, a tym bardziej słuchać. Za pomoc serdecznie dziękuję.

Najprostszą drogą byłoby wymienić kilka czarnych modeli popularnych marek, wkleić kilka linków i ewentualnie polecić któreś bardziej niż inne. Niestety, nie rozwiąże to Twojego problemu. Bardzo mi przykro, że na początku swojej drogi muzycznej trafiasz na taką postawę sprzedawcy. Wiedz jednak, że nie wszyscy ludzie związani z tematem muzycznym są zblazowanymi, pretensjonalnymi, sfrustrowanymi trollami, niektórzy są mili, fajni i pomocni. Miejmy nadzieję, że na swojej dalszej drodze muzycznej będziesz spotykała tylko tych fajnych.

Problem braku fachowości wśród sprzedawców jest dość powszechny. Problem ten jest na tyle uciążliwy, że osoby, które mają możliwości, wolą kupić bilet do Kalifornii i tam zostawić pieniądze za instrument. Są tam obsługiwani z uśmiechem, pomocą w każdej kwestii, a ich czas na zastanawianie się nad wyborem jest nieograniczony, tak samo jak radość sprzedawcy podczas obcowania z klientem.

Nie jestem w stanie podać Ci gotowego przepisu na zakup instrumentu, który Cię nie rozczaruje. Jedyną metodą jest poszukiwanie. Musisz jeździć po dużych, dobrze zaopatrzonych sklepach i niejako zmuszać sprzedawców do pomocy w wyborze gitary. Jakość obecnie jest mocno zróżnicowana – nawet w produkcji jednego modelu. Każda gitara gra inaczej. W przedziale cenowym 500 złotych możesz trafić na bubel, co jest wysoce prawdopodobne, możesz też trafić na solidny sprzęt. Jeżeli nie jesteś w stanie sama określić, czy gitara warta jest wydanych pieniędzy, poproś znajomego, który ma już jakieś pojęcie o instrumentach. Ograniczy to znacznie szansę zakupu tandety.