Zuzia: Mam Fendera stratocastera model Bullet. Interesuję się zdobieniem gitary. Chciałabym zrobić sobie ubytki w lakierze coś w stylu Frusciantego z RHCP. Mój ojciec ma spory warsztat, więc z narzędziami nie byłoby problemu. Jakich narzędzi użyć i jak to robić, aby nie uszkodzić drewna? Przykład: http://imageshack.us/f/99/gitarr3qb2.jpg/

„Przyspieszany kurs nabierania duszy” przez gitary to teraz bardzo popularne zjawisko. Fender w swoim Custom Shopie proponuje gotowe postarzone gitary za sporą cenę. Dział RELICT cieszy się popularnością, wypuszczając takie instrumenty: fot. 1, fot. 2, fot. 3, fot. 4. Jeżeli poświecisz czas na obejrzenie sporej liczby zdjęć tego typu instrumentów w Internecie, to zauważysz, że uszkodzenia lakieru i obicia są w podobnych miejscach. Oznacza to, że z czasem naturalnie zużywający się Fender niszczeje najbardziej: przy gnieździe jacka, wynika to z braku celności przy jego wkładaniu, prawie zawsze na wyprofilowanej części korpusu pod prawą ręką (fot. 5, fot. 6), obowiązkowo na zaokrąglonych brzegach korpusu (fot. 7). Jest to wynikiem stawiania gitary byle gdzie. Tył korpusu wytarty od klamry paska (fot. 8). Jeżeli chodzi o gryf, to obowiązkowo brak lakieru na chwytni, przez co niezabezpieczony klon ciemnieje od brudu, obicia i wgniecenie na główce od upadku na scenie i ekstremalnie – przypalenia od papierosa (fot. 9). Charakterystyczne miejsca uszkodzeń nie są przypadkowe. Chcąc uwiarygodnić ciężki żywot gitary, muszą być one uzasadnione i to jest podstawa w takim zabiegu.

Jak wykonać uszkodzenia? Nie możesz trzeć lakieru papierem o gradacji 100, bo taki zabieg zdradzi tylko Twoją determinację. Zauważ, że pomimo obić na lakierze nie widać rys, jakie niewątpliwie pozostawia papier ścierny 100. Aby przetarcia wyglądały naturalnie, użyj papieru wodnego 800-1000. Założony na szlifierkę oscylacyjną bardzo ładnie i bez zbędnych rys wytrze lakier do podkładu w miejscach użytkowych. Jeżeli chodzi o dolną część korpusu, to tu pożądane są obicia. Musisz je wykonać, uderzając o metalowe kanciaste elementy; zauważysz, jak ładnie potrafi odpadać lakier poliuretanowy. Bardzo dobre i wiarygodne rezultaty daje kopanie po chodniku samego korpusu Fendera. Jeżeli znajdziesz żużlową drogę, to też może być przydatna. Uważaj!!! bardzo łatwo wpaść w nałóg „postarzania” . Musisz przerwać pracę w odpowiednim momencie. Wszystkie powstałe uszkodzenia nie mogą wyglądać na nowe. Postarzysz je, używając ciemnobrązowej bejcy która doda charakteru i uwiarygodni zużycie. Wszystkie śrubki zbierz w słoik i zalej je wodą z solą. Pozostaw je na kilka dni, aż pokaże się rdza. To samo możesz zrobić z kluczami, choć ten zabieg nie jest zbytnio polecany. Klucze mogą stracić pasowanie i puszczać strój. Gryf, podobnie jak korpus, przecieraj papierem od 800 do 1000. Potraktuj go też bejcą, aby nabrał charakteru. Wszystkie plastiki jak pickguard i coverki na przetworniki potraktuj lampą UV dużej mocy (koniecznie usuń folię ochronną, jeżeli jeszcze gdzieś jest). Jeżeli nie posiadasz takiej lampy, to przejdź się do najbliższego solarium i poddaj elementy seriom zabiegów opalania. Powinnaś uzyskać tym sposobem specyficzny kolor nazywany vintage white, czyli po prostu żółty.

Chcąc samodzielnie stworzyć RELICTA, ważne jest, żeby nie przesadzić – to także rada dla Ciebie.

Czekamy na zdjęcia! A tym czasem zapraszam do obejrzenia modelu RELICT wykonanego w moim zakładzie w 2009 roku: http://www.youtube.com/watch?v=CqBpseMKk08. Testuje laureat drugiego miejsca programu „Mam Talent” 2012 roku.