Andrzej: Mam pytanie dotyczące efektów gitarowych. Poszukuję dobrego delaya, ale waham się nad ich typami. Konkretnie chodzi mi o delay analogowy i cyfrowy. Czy mógłbym się tutaj dowiedzieć o różnicach między nimi: zasadzie działania, długości, budowie itp.? Dodam, że na delay chcę wydać do 600 zł. Dziękuję.

Zasada działanie delaya nie powinna być Ci do niczego potrzebna. Zasada sterowania już bardziej – gdy zapoznasz się choćby ze zdjęciem takiego efektu, wbijając jego nazwę w Google, to zobaczysz, że posiada on pokrętła, którymi ustawiasz parametry jakie Cię interesują : Level, F. Back, D. Time, Tone, itp. w zależności od modelu i firmy. W praktyce oznacza to, że każdy parametr jest regulowany, więc zestawianie efektów pod względem „długości” mija się z celem. Jedynym parametrem, jaki powinien nas interesować jest jakość efektu. Jeszcze kilkanaście lat temu efekty cyfrowe sporo odstawały od jakości analogów. W obecnym czasie przemysł elektroniczny tak mocno poszedł w przód, że w dziale „cyfra” możesz liczyć na jakość brzmienia porównywalną nawet ze wzmacniaczami lampowymi.

Kryteriom wyboru w Twoim wypadku winne być Twoje potrzeby muzyczne. Jeżeli potrzebujesz jedynie lekkiego delaya, który wprowadzi niewielką przestrzeń w barwie gitary, to kupując Bossa DD-3, zapewnisz sobie więcej niż potrzeba. Jeżeli jednak Twoja muzyka ma opierać się na efektach w znacznym stopniu, możesz zainwestować w procesor cyfrowy delaya np. TC Electronic z możliwościami zapisywania ustawień użytkownika.

Wszystko zależy od potrzeb. Nie bez znaczenia jest też sprzęt, do którego będziesz taki efekt wpinał. Jeżeli jego jakość nie jest zbyt wysoka, to nie możesz liczyć, że uzyskasz barwę porównywalną z reklamowymi filmikami np. na You Tubie.