porada lutnicza 48hJanek: Dzień dobry, Pisałem już do Państwa, ale być może moja wiadomość jakoś nie dotarła, bo wciąż nie mam odpowiedzi. Nie zniechęcam się ;) mam dwa pytania: Mam problem z gniazdem w gitarze elektrycznej, mianowicie śruby podtrzymujące blaszkę, w której tkwi gniazdo jackowe, zdają się być przekręcone (samoczynnie się odkręcają, więc cały czas ta blaszka, wraz z gniazdem, rusza się). Co mogę z tym zrobić? Drugie pytanie dotyczy gitary klasycznej. Myślałem o „elektryfikacji”. Jakie rozwiązanie byłoby najstosowniejsze? Jakiś zestaw firmy Shadow, sama przystawka, czy od razu z preampem?

Jaroslaw OlejniczakWitaj Janku, odnośnie problemu niedokręconego gniazda to najszybszym i najlepszym sposobem jest „zakołkowanie” starych otworów kołeczkami drewnianymi. Najlepiej w twardszego gatunku drewna. Należy wyprofilować (zaokrąglić) odpowiednio kołeczek i wkleić go delikatnie wbijając w dawny otwór. Po wyschnięciu można wkręcić dawne śrubki w te same miejsca. Problem z pewnością ustąpi i blaszka w wejściem „jackowym” pozostanie na stałe w swoim miejscu.

07082013

Odnośnie przetworników i preampów do gitar klasycznych/akustycznych to tak naprawdę rzecz gustu. Oprócz brzmienia – a to rzecz najważniejsza, ważnym elementem jest również montaż danej elektroniki w tzw. warunkach domowych. Najprostszym rozwiązaniem jest przetwornik montowany w otworze pudła rezonansowego. Jest prosty w montażu i nie ingeruje w przerabianie bądź nawiercanie gitary (jedynie w przewierceniu i osadzeniu wejścia „jack”- najczęściej w miejscu zaczepu na pasek). Jednak bardziej popularnym, ale niekoniecznie lepszym sposobem na „elektryfikacje” gitary jest gotowy preamp z przetwornikiem piezo. Jest cała gama różnych dostępnych modeli Shadow typu SH (tu sprawa opiera się jedynie o cenę). W tym przypadku montaż elektroniki jest trochę bardziej skomplikowany ponieważ wiążę się z nawiercaniem boku gitary i mostka pod przetwornik piezo. Sposób takiego montażu opisywałem w TopGuitar w numerze 4 z 2012r. Oba opisane przypadki elektroniki w gitarach akustycznych są chwalone i lubiane przez klientów. To naprawdę decyzja indywidualna. Na pewno najmniej polecaną formą są przetworniki „przyklejane” na instrument (wewnątrz lub na zewnątrz pudła rezonansowego). Po prostu nie zawsze się sprawdzają. Pozdrawiam, „Artimus”.