porada lutnicza 48hCzy jeśli główka gitary posiada pęknięcia (lakieru), to jest coś niepokojącego? czy należy się przejmować? Jak sprawdzić, czy pod lakierem nie ma głębszych pęknięć (drewna)?

Jaroslaw OlejniczakTo pytanie jest retoryczne i długo by o tym pisać. Co dla jednych jest ważne dla drugich nie bardzo. Najgorsze, że nie jestem w stanie zobaczyć tej „usterki” i ocenić tego? Pęknięcie lakieru zdarza się. Fakt, że na instrument jest zaopatrywany w powłokę lakieru by go zabezpieczyć przed warunkami atmosferycznymi m.in. wilgocią. Dlatego też tak naprawdę należało by zabezpieczyć (wypełnić) to pęknięcie i zapominamy o problemie. Z drugiej strony patrząc na to tzw. „wiekowe” gitary (vintagę – kilkudziesięcioletnie),pozdzierane i popękane to nikomu nie przyszło by do głowy(choć zdarza się), żeby je doprowadzać do stanu „nowości” (nowy lakier, nowy osprzęt, itd.).Podobno Leo Fender twierdził, że gitary ze „stażem”, ograne i tzw ”stare” tracą swoje komponenty brzmieniowe i nie mają porównania do gitar zupełnie nowych(..?).No cóż, w praktyce okazało się, że nie koniecznie bo do dziś dawne modele Fendera, Gibsona i innych są notorycznie poszukiwane i osiągają niebotyczne ceny… Poza tym sprawdzają się „brzmieniowo” i mają „TO” czego nie mają nowe. Trudno mi to napisać jak sprawdzić czy pod lakierem jest pęknięcie drewna. Zazwyczaj to widać. Ten, kto się zna zobaczy to od razu. Więc najlepiej, proszę się udać do lutnika, on z pewnością pomoże. Jeśli oko widzi więcej można o tym powiedzieć,

Pozdrawiam,
„Artimus”.

Gibson LP Gold Top 1953
Fot. Lakier na Gibsonie LP Gold Top, rocznik 1953. W takim stanie, a brzmią niebotycznie!

gibson sg junior 1963
Fot. Główka Gibsona SG Junior z 1963r. Natura pozwoliła by dziś tak to wyglądało. Gdyby to „zedrzeć” i położyć nowy lakier (bawiąc się w odnawianie) instrument nie brzmiał by już tak samo…