Mikołaj: Witam. Mam Gibsona Explorera (standardowa wersja), ze 2 miesiące temu wymieniłem w nim struny na ernie ball 10-46 (czyli takie jak były poprzednio). Po miesiącu od wymiany pierwsza struna (e) zaczęła mi trochę brzęczeć na 2. i 3. progu – na tyle że można było jeszcze nieźle usłyszeć grane dźwięki. Jakiś tydzień temu zmieniłem struny na grubsze (11-49 Daddario EXP) bo planowałem opuścić strój o pół tonu (ze standardu do Eb). Po wymianie struna e zaczęła brzęczeć na progach od 1 do 7, przy czym na 2. i 3. tak że nie da się wydobyć dźwięku. Kiedy patrzę na struny nad przetwornikami tak żeby były w jednej linii horyzontalnej, struna e jest wyraźnie poniżej reszty strun. Próbowałem wyregulować akcję struny suwakiem na mostku ale było jeszcze gorzej. Kiedy suwak jest ustawiony mniej więcej w połowie (ciut bardziej w stronę główki i gryfu) akcja jest najwyższa i od 8 progu można normalnie grać. Gitara była użytkowana wyłącznie w domu, w dzień leżała na łóżku, na noc leżała w trumnie gibsona. Nie była wystawiona na działanie niskich/wysokich temperatur, w nic nie uderzyła. W styczniu była u lutnika, który ustawił menzurę i akcję strun, wyregulował gryf, wyszlifował progi (generalnie full serwis) Co mogę zrobić żeby wyregulować akcję struny e? Czy muszę brać gitarę do lutnika?

Przede wszystkim – „suwaki”, o których piszesz, nie służą do regulacji wysokości strun. Są to siodełka i ich regulacja jest zasadna tylko wtedy, kiedy stroimy menzury. Do regulacji wysokości mostu T-O-M służą dwie śruby, na których jest on osadzony (foto 7 lub foto 8). Zapoznaj się z tym wideo:

www.youtube.com/watch?v=ucbklsRmbjM

Zawsze po zmianie strun na nowe, trzeba poddać gitarę regulacji. Regulacja przede wszystkim obejmuje ustawienie krzywizny gryfu. Różne struny mają różny naciąg liczony w kilogramach. Po zmianie z kompletu z 10-46 na 11-49 gryf ma pełne prawo się lekko poddać. Aby go skorygować, musisz dostać się do nakrętki pręta napinającego, w Gibsonie jest ona od strony główki, (foto9) a do jej napinania musisz użyć odpowiedniego klucza (foto 10). Jeżeli nie masz doświadczenia w takiej pracy, to zachęcam Cię, abyś przeczytał pytania, w których są poruszane podobne zagadnienia na Poradzie Lutniczej 48h.

Obniżając strój o pół tonu, nawet po założeniu grubszych strun, trzeba liczyć się z tym, że pręt napinający wygnie gryf. Takie zniekształcenie objawia się brzęczeniem na progach 1-5 , 1-7 czyli u Ciebie- książkowo. Jeżeli doprowadzisz gryf do odpowiedniego stanu, to musisz zaobserwować progi 2 i 3. Najprawdopodobniej próg 3 lub 4 wyszedł z podstrunnicy gasząc dźwięk swoich „ sąsiadów”. Aby to sprawdzić, musisz wykonać prosty pomiar. Będzie Ci potrzebne do tego narzędzie o równej podstawie, długie na trzy progi (foto 11). Jak należy wykonać pomiar? Dowiesz się z pytania ART.

Jeżeli w Twoim instrumencie z podstrunnicy wychodzą progi, to niestety, ale powinieneś udać się do lutnika, który skoryguje wadę. Bardzo często się bowiem zdarza, że gitara nawet kilkuletnia, z którą teoretycznie nic się nie dzieje, doznała defektu. To, ze instrument leży tylko w domu, nie znaczy, że nie jest narażony na niesprzyjające warunki.