Michał: Witam. Jestem posiadaczem gitary Ibanez AEL-20E. Jest to gitara elektro-akustyczna, która posiada mikrofon piezo-akustyczny marki B-Band (stosowany fabrycznie) i preamp SRTn od tego samego producenta.

Kupując tą gitare, kierowałem się brzmieniem tylko akustycznym (nie przechodzącym przez elektronikę). Po jakimś czasie, kiedy już potrzebne mi było podłączenie się do „czegoś większego” lub po prostu ponagrywania sobie czegoś odkryłem, że gitara ma strasznie słaby sygnał wyjściowy. Przez co do uzyskania odpowiedniego dźwięku potrzebne jest „podkręcenie” tak głośności, że powstaje bardzo duża ilość i intensywność szumów. Ponadto słyszałem o „awariach” tego własnie modelu o podobnych symptomach, lecz niestety wszelkie strony pomocy są w języku angielskim i sam serwis w Polsce też nie jest zbyt dobrze rozwinięty.

Postanowiłem zobaczyć jak wygląda ten mikrofon piezo – zdjąłem mostek, obejrzałem i założyłem z powrotem, lecz podczas naciągania strun podłaczyłem ją do wzmacniacza i gdy struna była jeszcze w miare luźna, czyli powstawały jakby większe drgania (tzn. można powiedzieć dłuższe) to sygnał był głośny i klarowny. W miarę podciągania struny dźwięk był coraz mniej słyszalny, aż doszedłem do momentu wyjściowego.

Moje pytanie to: który z elementów takiego układu jest wadliwy i co można z tym zrobić/naprawić? Z góry wielkie dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.

Problem może leżeć w złym przyparciu lub złym kontakcie siodełka mostu z przetwornikiem. Najprawdopodobniej podstawa siodełka mostu podczas nacisku na przetwornik, w miarę naciągania strun ulega np. wykrzywieniu albo zmienia swoją pozycję zsuwając się częściowo z przetwornika. Piezo pracuje dobrze, kiedy siodełko styka się z nim dokładnie i na całej swojej długości. Jeżeli w tym kontakcie są jakieś przerwy, to struny mogą wybrzmiewać z rożną siłą. Mogłoby to być przyczyną zredukowanego przenoszenia drgań, czyli cichszego.

Eliminowanie przyczyny zacząłbym od zmiany siodełka mostu. Jest to najtańszy i najprostszy sposób. Jeżeli przy nowym siodełku nadal będzie występował ten sam problem to następnym elementem do przetestowania będzie przetwornik. Niestety, jeżeli jest wadliwy to nie będzie zbyt wiele opcji, aby go naprawić. Grozi Ci wymiana na inny. Nie musisz inwestować w B-Band’a. Możesz zakupić tańszy pickup np. firmy Artec. Ważnym elementem jest też część, na której spoczywa przetwornik. Upewnij się, ze nic pod nią nie leży. Żadne okruchy czy wióry. Zniekształcenia podstawy spoczywania przetwornika ma również negatywny wpływ na brzmienie. Sprawdzając układ z nowym przetwornikiem będziesz miał pełny obraz sytuacji. Jeżeli nadal będzie występował problem to można zaryzykować stwierdzenie, że preamp jest wadliwy. Zachęcam Cię też, abyś pokazał gitarę fachowcowi. Za znalezienie wady nie powinieneś zapłacić więcej jak 20 złotych i myślę , że to będzie słuszna droga w Twoim przypadku. Jeżeli błędnie ocenisz sytuację możesz ponieść niepotrzebne koszty.

P.S Sprawdź, czy bateria nie jest na wykończeniu …