Paweł: Witam, ostatnio moja gitara (Washburn N1) odwiedziła lutnika w celu kompletnej regulacji. Wtedy jeszcze bylem zielony na temat gitar, od lutnika dowiedziałem się, że na 7 pozycji mam lekkiego garba pod strunami wiolinowymi. No i najbardziej słychać to na strunie G gdzie brzęczenie przy 7 pozycji jest nie do zniesienia, choć na wzmacniaczu ledwo co to słychać. Na gwarancję większego sensu oddawać wg. lutnika nie ma sensu, bo przyślą jeszcze gorsze wiosło. Ogólnie reszta gitary pod względem wykonania jest ok.

I teraz pytanie, jako że jest to młode drewno, czy garb ten może się jeszcze powiększyć lub zmniejszyć po paru latach, czy jest to już nieodwracalna wada?

Czy taki garb to inaczej zwichrowany gryf?

W swojej gitarze mam progi jumbo, jednak całkiem szybko przestały być zaokrąglone od góry; porobiły się kreski (wyrycia) biegnące wzdłuż progu. Są lekko płaskie, ale struny jeszcze nie brzęczą. Jak wyglądają progi, które nadają się do szlifu i jak można ocenić ich jakość, stop, czy producent może udzielić mi takiej informacji? Z góry dziękuję za udzielenie mi odpowiedzi.

Zniekształcenia gryfu przy tańszych gitarach są dość powszechne i NIESTETY bardzo często takie wady nie są uznawane przez producentów. Można tu przytoczyć niedawno nagłaśnianą sprawę dość popularnej marki gitar, które swą jakością nie przypominały instrumentów i grać się na nich nie dało i wówczas dystrybutor broniąc się przed masowym zalewem zwrotów gwarancyjnych odbił sprytnie piłeczkę, oskarżając użytkowników o złe przechowywanie. Dokładnie rzecz szła o nieprawidłową wilgotność. Uzasadnione jest w tej sprawie pytanie – jakie są granice wytrzymałości takiej gitary? Czy płacąc 800 złotych za gitarę akustyczną jesteśmy też zmuszeni do zakupu nawilżacza za kolejne 800 złotych, aby stworzyć gitarze „ idealne warunki” i cieszyć się jej kapryśną jakością… ? Instrument to nie jajko i przy jego budowie producent musi zakładać, że jego wytrzymałość na warunki zewnętrzne nie może być mierna. Opisywana przeze mnie wiele razy polityka budowania gitar na masową skalę jest nieustannie aktualna a muzycy, przeważnie ci nie najbogatsi, są stale narażeni na problemy, które dotknęły też i Ciebie.

Pytasz czy wada może się powiększać – jak najbardziej. Skoro powstała tuz po zakupie tzn. że nie możesz już liczyć na ten instrument w każdych warunkach. Jest to kapryśny twór gitarowy, który kolokwialnie mówiąc może wywinąć Ci numer w najmniej odpowiednim momencie i położyć cały występ. Nie zastanawiaj się ani chwili nad wysyłką gwarancyjną. Zrób to jak najszybciej i rób to do momentu aż dostaniesz gitarę o przyzwoitej jakości. Zapoznaj się też z prawem gwarancyjnym w Polsce i nie dawaj się zbyć ze sklepu byle pretekstem.

Taki garb to nie jest zwichrowany gryf. Zwichrowany gryf to skręcenia wzdłuż jego osi tzw. „śmigło” (foto4). Gryf, w którym podstrunnica nie trzyma równej płaszczyzny to gryf „pofalowany” (foto 3, foto 5). W Twoim przypadku na podstrunnicy powstał garb (foto 6, foto 7) i tak to możesz określać.

Jeżeli po kilku tygodniach na progach są widoczne wgłębiania od strun to niestety jakość stali, z jakiej są wykonane, jest mizerna. Ocenić stop możesz doskonale we własnym zakresie w taki sposób, w jaki właśnie to zrobiłeś, czyli wizualnie. Jeżeli podczas gry nie ma żadnych przydźwięków lub dźwięki nie gasną to nie zastanawiaj się nad ich szlifowaniem. Szlif wykonuje się wówczas, kiedy powierzchnie progów utrudniają grę lub gitara ma ubytki w stroju. Jeżeli w przyszłości zdecydujesz się na zmianę progów, to nie oszczędzaj na jakości i zleć nabicie np. Sintonsów (foto 1) http://sintoms.com/ lub Wagner (foto 2).

DIAGRAM ZNIEKSZTAŁCEŃ PODSTRUNNICY (foto8)